Podpalacz na przystanku w Łodzi - biegli potwierdzili poczytalność, proces zbliża się do finału
W Łodzi kończy się proces Sylwestra M., oskarżonego o podpalenie i zabójstwo 36-letniego Pawła J. Na podstawie opinii biegłych z zakresu psychiatrii i psychologii uznano, że w momencie czynu był poczytalny - wyrok zostanie ogłoszony po mowie końcowej, a sprawca grozi dożywocie.
- Do zdarzenia doszło w nocy z 19 na 20 marca ubiegłego roku - Paweł J zasnął na przystanku przy ul Pomorskiej
- Sylwestrowi M grozi dożywocie
Dobiega końca proces Sylwestra M. (33 l.), oskarżonego o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem Pawła J. (36 l.), który na przystanku tramwajowym w Łodzi został podpalony w marcu ubiegłego roku. Biegli z zakresu psychiatrii i psychologii przedstawili swoje opinie, sugerując, że w czasie czynu mężczyzna był poczytalny.
Do zdarzenia doszło w nocy z 19 na 20 marca ubiegłego roku - Paweł J. zasnął na przystanku przy ul. Pomorskiej. Oskarżony podszedł do niego, uderzył go w głowę, zdjął czapkę i odszedł, by po chwili wrócić i podpalić ofiarę kilkakrotnie zapalniczkami, najpierw tułów, a następnie włosy - ofiara dawała oznaki życia.
Sylwestrowi M. grozi dożywocie. Zatrzymano go następnego dnia - proces toczy się w Łodzi. Z zeznań biegłych wynika, że nie stwierdzili objawów ciężkiej choroby psychicznej, uznając, iż w chwili popełnienia czynu był poczytalny. W kolejnych terminach mają zostać wygłoszone mowy końcowe.
rd
Materiał opracowany przez redakcję Łódź Alert112 w oparciu o informacje dostępne publicznie.
Informacje nie zawsze pochodzą bezpośrednio od służb ratunkowych, redakcja nie ponosi odpowiedzialności za dokładność źródeł zewnętrznych.
Coś się nie zgadza? Napisz do nas



